^Góra strony

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
foto5

Rekolekcje w Rudzie Śląskiej

Podczas tegorocznych rekolekcji wielkopostnych zorganizowanych w Ośrodku dla Niepełnosprawnych w Rudzie Śląskiej przypomniana została postać Sługi Bożego ks. Jana Machy. Rekolekcje prowadził ks. dr hab. Antoni Bartoszek - dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, a zarazem kapelan Ośrodka. Na witrynie internetowej Domu pojawiła się notatka z wydarzenia:

W tym dniu [9 marca 2016]  mieliśmy wyjątkowego gościa. Swoją obecnością zaszczyciła nas pani Dagmara Drzazga, autorka filmu dokumentalnego o księdzu Janie: „Bez jednego drzewa las lasem zostanie”, którego fragment mieliśmy także okazję obejrzeć. Pani reżyser opowiadała o swoim spotkaniu z postacią tego niezwykłego, młodego, urodzonego w Chorzowie księdza, który krótko po święceniach był wikarym w parafii św. Józefa w Rudzie Śląskiej. Pomagał tam biednym rodzinom, które w trakcie działań wojennych straciły ojców. Jak się później okazało robił to razem z dziadkiem jednego z naszych instruktorów, który o tamtych czasach i tej współpracy również dał ciekawe, piękne świadectwo".

Relację z rekolekcji przygotowała również redakcja "Apostolstwa Chorych". Pani Danuta Dajmond zanotowała: 

„Prowadzący rekolekcje kapelan Ośrodka, a zarazem dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego ks. dr hab. Antoni Bartoszek serdecznie powitał wszystkich zebranych a wśród nich szczególnego gościa, jakim okazała się Pani profesor Dagmara Drzazga, twórczyni dokumentalnego filmu o jednym z bohaterów tego dnia rekolekcji –  Słudze Bożym ks. Janie Masze. Po wstępnej modlitwie prowadzonej przez jedną z opiekunek Ośrodka, wzywającej uczestników rekolekcji do „rozbudzenia świata” dla miłosiernej miłości Boga i wyświetleniu fragmentu filmu, Pani profesor w sugestywny, bardzo osobisty i wzruszający sposób przybliżyła uczestnikom rekolekcji tę niezwykłą postać bohatera – młodego, śląskiego kapłana, na którego dane jej było spojrzeć nie tylko oczami filmowca, ale także człowieka, który niejako na nowo odkrył dla siebie i dla innych wielkie bohaterstwo i świętość tego zwykłego-niezwykłego człowieka. Postać ks. Jana Machy szczególnie bliska powinna być mieszkańcom Rudy Śląskiej. Urodził się on bowiem w pobliskim Chorzowie, zaś jego pierwszą i jedyną placówką duszpasterską stała się parafia św. Józefa w Rudzie Śląskiej. Po przyjęciu święceń kapłańskich rozpoczął w niej swoją posługę dokładnie w dniu wybuchu II wojny światowej. W czasach hitlerowskiego terroru, kiedy Polakom zabroniono jakiegokolwiek organizowania się, ten młody kapłan nie miał żadnych wątpliwości, że tego zakazu nie wolno przestrzegać, gdy ludzie wokół cierpią taką niedolę i niedostatek. Wraz z kilkoma innymi śmiałkami w tym polskim mieście, które oklejone swastykami wcale nie wyglądało na polskie miasto, założył organizację charytatywną pod nazwą „Konwalia”. Niestety, ktoś zadenuncjował jej działanie. Młodego kapłana i jego współpracowników aresztowano i osadzono w więzieniu – początkowo w Mysłowicach, a potem w Katowicach. Szczególnie przejmująco i mocno wybrzmiały słowa, zawarte także w ostatnim liście, jaki ks. Jan Macha – męczennik za wiarę i za Ojczyznę – skierował  do rodziców i rodzeństwa, na kilka godzin przed egzekucją poprzez ścięcie gilotyną w katowickim więzieniu. Wezwał ich do przebaczenia i do rezygnacji z rozpaczy po nim. Napisał z pokorą: „Bez jednego drzewa las lasem zostanie… bez jednego człowieka świat się nie zawali”. Choć żył zaledwie 28 lat, odchodził ze świadomością posiadania czystego sumienia i „spełnionego życia”. Tłem dla przedstawienia tego faktu była scenka odegrana przez uczestników rekolekcji. Przy stole nakrytym białym obrusem, na którym obok krucyfiksu ustawiono portret „Hanika” (jak w rodzinie nazywano ks. Jana) siedzi kobieta (prawdopodobnie mająca przedstawiać matkę zamordowanego kapłana). Z pudełka z drogimi sobie pamiątkami wyjmuje i czyta ostatni list swego syna, napisany kiedy po 4 miesiącach aresztu, w katowickim więzieniu, w nocy z 2 na 3 grudnia dowiedział się, że tego dnia wyrok zostanie wykonany. (…). Po krótkiej modlitwie o rychłą beatyfikację Sługi Bożego ks. Jana Machy, dyrektor Ośrodka „Najświętsze Serce Jezusa” p. Dariusz Sitko podziękował Pani Profesor za wspaniałe świadectwo i ofiarował jej wykonany przez siebie portret ks. Jana Machy, którego określił mianem męczennika chrześcijańskiego Caritasu”.

 

 

 

Copyright 2017  Archidiecezja Katowicka