^Góra strony

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
foto5

Hanik i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

W sobotę, 17 października 2015, postulator w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. Jana Machy spotkał się w Kokoszycach z członkami Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Młodzi z wielką uwagą wysłuchali opowieści o młodym duchownym i jego ofiarnej posłudze charytatywnej podczas II wojny światowej. 

Sługa Boży w Domu św. Józefa


Księża emeryci podczas dnia skupienia spotykają się z ks. Janem Machą.

 

Dzień skupienia miał miejsce 15 października 2015 roku.

Naszego śląskiego kandydata na ołtarze, proces którego na poziomie diecezjalnym niedawno się zakończył, przybliża im ks. Damian Bednarski, postulator.

Sługa Boży ks. Jan Macha był ofiarą hitlerowców. - Został ścięty z 2 na 3 grudnia 1942 r., wedle aktu zgonu, kwadrans po północy. O świcie 3 grudnia ciało złożono w skrzyni, przysypano trocinami, wrzucono na samochód i wywieziono do Auschwitz. I tam przypuszczalnie tego samego dnia je spopielono. I tylko dym wznoszący się nad krematorium pozostawił ślad na niebie po tym pięknym człowieku. Tak się wydawało, że nic po nim nie zostało - obrazował ks. Bednarski.

Czytaj więcej...

Dokumenty procesowe dotarły do Rzymu

Od lewej: ks. prał. Bogusław Turek (podsekretarz Kongregacji), ks. Damian Bednarski (portator) i mons. Giacomo Pappalardo

4 września 2015 roku zakończył się w Katowicach na szczeblu diecezjalnym proces beatyfikacyjny Sługi Bożego ks. Jana Machy.

Dotychczasowy postulator sprawy, mianowany przez abp. Wiktora Skworca portatorem, ruszył do Rzymu z dokumentami procesowymi. 15 września, we wspomnienie Matki Bożej Bolesnej, został przyjęty przez ks. prałata Bogusława Turka, podsekretarza Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Mons. Giacomo Pappalardo wpisał akta do rejestru spraw i w sekretariacie Kongregacji oczekują one na odpieczętowanie i otwarcie. Dokona się to po skierowaniu prośby do Kongregacji przez postulatora rzymskiego, który poprowadzi dalej sprawę.

Mons. Giacomo Pappalardo rejestruje sprawę, a ks. Bogusław Turek przegląda publikację poświęconą ks. Janowi Masze

Zakończenie procesu beatyfikacyjnego na szczeblu diecezjalnym

4 września o godz. 10:00 w kaplicy Kurii Metropolitalnej w Katowicach została zwołana ostatnia sesja mająca na celu zakończenie diecezjalnego dochodzenia poświęconego badaniu życia, heroiczności cnót oraz sławy świętości Sługi Bożego ks. Jana Machy.

- „Wprawdzie zamiary Boże są dla nas często niezrozumiałe, lecz pochodzi to stąd, że my patrzymy tylko na chwilę obecną i chcemy, by ona była dla nas korzystną. Bóg zaś obejmuje swoją opatrznością całe nasze życie i wieczność naszą, by nam ułatwić osiągnięcie ostatecznego celu” (ks. Jan Macha, Kazanie z 9 VII 1939 r.)  - od przywołania słów jednej z homilii Sługi Bożego rozpoczął sesję postulator ks. Damian Bednarski.

 

Sesja końcowa procesu ma charakter publiczny. Oprócz samych członków trybunału beatyfikacyjnego, w skład którego wchodzą m.in.: postulator, promotor sprawiedliwości, notariusz, delegat metropolity katowickiego w procesie beatyfikacyjnym, wzięli w niej również udział zaproszeni goście na czele z ks. abp Wiktorem Skworcem. Obecni byli również biskupi pomocniczy, jak i arcybiskup senior Damian Zimoń. Oprócz duchownych i pracowników kurialnych w kaplicy byli obecni przedstawiciele instytucji naukowych, jak i rodziny ks. Jana. Całość sesji moderował ks. kanclerz czuwający nad prawidłowym przebiegiem procedowania.

Czytaj więcej...

100. rocznica urodzin ks. Jana Machy. Homilia ks. Wojciecha Surmiaka

Ks. Wojciech Surmiak

Promotor sprawiedliwości

w procesie Beatyfikacyjnym

 

«Pójdź za mną!» (Mk 2,14)

Homilia w czasie Mszy świętej z okazji setnej rocznicy urodzin

Sługi Bożego ks. Jana Machy

(Chorzów Stary, Kościół św. Marii Magdaleny, 18.01.2014)

Czytania:

1 Sm 9,1-4.17-19; 10,1a

Ps 21,2-7

Mk 2,13-17

Ekscelencjo Księże Arcybiskupie,

Bracia w kapłaństwie,

Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia,

 

Jezus „przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza” (Mk 2,13).

 

Jego społeczna tożsamość była zachwiana fachem,

którym się parał – był celnikiem.

I to tam w komorze celnej usłyszał głos Pana: «Pójdź za mną!».

Z komory celnej wyrwał go Pan.

 

Pięknie tę scenę wymalował Caravaggio na obrazie,

który po dziś dzień możemy podziwiać

w rzymskim kościele św. Ludwika,

w kościele francuskim (San Luigi dei Francesi).

 

Chrystus wymownym gestem ręki wskazuje na Lewiego,

a ten wzdrygający się, niejako pytający:

„Czyżbym to ja Panie miał być Twoim uczniem?

Czy to na pewno o mnie chodzi?”.

Wymowny pozostanie na zawsze

gest ręki Chrystusa z obrazu Caravaggia,

gdyż jest to ten sam,

który umieścił niecały wiek wcześniej

Michał Anioł w Kaplicy Sykstyńskiej,

gdy przedstawiał Boga w momencie stworzenia człowieka.

Stwórcę, przekazującemu Adamowi iskrę życia.

Czytaj więcej...

Podkategorie

Copyright 2017  Archidiecezja Katowicka